Zadziwiają mnie wątpliwości, niektórych blogerów, co do celu działań podejmowanych przez Rosję na Krymie. Przecież, oczywistym celem działań rosyjskich jest oderwanie Krymu od Ukrainy. To jest cel główny, który Rosja z całą konsekwencją realizuje. Żeby osiągnąć swój cel, Rosja zastosowała różne wypróbowane wcześniej metody.  

Rosja najpierw wykorzystała do siania niepokoju i zamętu mniejszość rosyjską zamieszkałą na Krymie. Mniejszość rosyjska, bez żadnych powodów, zaczęła się uważać za mniejszość prześladowaną przez władze ukraińskie. Dlaczego mniejszość rosyjska uważa się za prześladowaną przez władze ukraińskie, mimo że Krym jest republiką autonomiczną rządzoną przez samych Rosjan, nie wiadomo. Zorganizowano manifestacje i protesty mniejszości rosyjskiej, nagłośnione przez media. W odpowiedzi, rosyjscy politycy, najczęściej rzekomo nie związani z aktualną władzą, zaczęli rozgłaszać, że Rosja będzie bronić praw mniejszości rosyjskiej, nie mówiąc oczywiście w jaki sposób mają to zrobić. Jednocześnie, było analizowane stanowisko Unii i USA w odpowiedzi na bojowe wypowiedzi polityków rosyjskich. Odpowiedź polityków Unii i USA była taka sobie, w związku z tym do działań przystąpiły władze rosyjskie, poprzez prowadzenie zakamuflowanych działań na terenie Krymu.

Pojawili się żołnierze rosyjscy i rosyjskie pojazdy wojskowe bez żadnych oznaczeń, pozwalających zidentyfikować kraj pochodzenia. Zajmowane są strategiczne obiekty władzy i jest przejmowana kontrola na ważnymi obiektami technicznymi np. lotniskami. W dalszym ciągu jest analizowane stanowisko Unii i USA w odpowiedzi na konkretne działania rosyjskie. Unia i USA jak zwykle w takich przypadkach nawołuje do zachowania spokoju i unikania konfliktów. Rosja, oczywiście również nawołuje do zachowania spokoju i unikania konfliktów. Jednocześnie podejmuje konkretne działania żeby spotęgować konflikt i zaostrzyć sytuację.

Aktualnie na Krymie, Rosja przechodzi już do otwartych i nieskrępowanych działań zmierzający do oderwania Krymu od Ukrainy. Właśnie premier Krymu ogłosił że przejmuje kontrolę nad siłami bezpieczeństwa Krymu. Co w sposób jednoznaczny oznacza, że Ukraina nie będzie mogła wysłać swoich wojsk na Krym. Ponieważ wysłanie wojsku ukraińskich na Krym, będzie oznaczało konflikt zbrojny z wojskami, jeszcze nie wiadomo jakimi, ale z pewnością rosyjskimi, nad którymi kontrole przejął premier Krymu.

W ogóle postępowanie władz ukraińskich wobec wydarzeń na Krymie porażają brakiem skutecznego działania. Rząd ukraiński, na samym początku wydarzeń powinien wzmocnić swoją obecność wojskową na Krymie. Zamiast tego, zaczął zajmować wysyłanie apeli o pomoc do Unii i USA. W sposób oczywisty, skuteczność ukraińskich apeli o pomoc jest zerowa. Rząd ukraiński pewnie o tym, nie wie, ale już stracił Krym na rzecz Rosji. To nie koniec złych wiadomości dla władz ukraińskich. Ponieważ z całą pewnością schemat działań wypróbowanych prze Rosjan na Krymie zostanie zastosowany w stosunku do wschodu Ukrainy, na terenach zajmowanych przez rosyjską mniejszość. Moja sugestii dla rządu ukraińskiego jest bardzo prosta. Zamiast wysyłać apele do Unii i USA o pomoc, wyślijcie więcej wojsk na wschodnie tereny Ukrainy. Ponieważ tylko tego typu kroki zmuszą do wstrzymania działań przez Rosję. Jest dla mnie jasne, ze rząd ukraiński jeszcze nie wie o tym jak bezradne są Unia i USA w stosunku do agresywnych rosyjskich działań wobec Ukrainy. Rząd ukraiński po utracie Krymu, uświadomi sobie wreszcie że w przypadku konfliktu z Rosją są skazani sami na siebie.

Rosja Putina jest państwem groźnym i nieprzyjaznym wobec swoim sąsiadów. Rosja w sposób agresywny realizuje swoje polityczne cele, poprzez osłabiania sąsiadów i stawianie ich przed faktami dokonanymi. Politycy z krajów takich jak: USA, Francja, Włochy, Wielka Brytania i Niemcy stosują politykę nie pogorszania stosunków z Rosją, kosztem interesów takich krajów jak: Gruzja, Ukraina czy już niedługo państwa bałtyckie. W związku z tym, nadzieje pokładane przez inne kraje w stosunku do Unii i USA, nie są oparte o racjonalne myślenie.

Jest dla mnie jasne, że wiedza historyczna niektórych blogerów jest bardzo niska. Dlatego, informuję że 1 września 1939 faszystowskie Niemcy zaatakowały Polskę rozpoczynając drugą wojnę światową. 17 września 1939 walcząca Polska została zaatakowana przez Rosję od wschodu. Było to możliwe, ponieważ wcześniej został podpisany pakt Ribbentrop-Mołotow, zgodnie z którym, Niemcy atakują Polskę, a następnie Rosja przyłączy się do niemieckiego ataku. Polska miała podpisany układ z Francją i Wielką Brytaną, zgodnie z którym, obydwa państwa udzielą Polsce pomocy w przypadku niemicekego ataku na Polskę. Wprawdzie obydwa państwa wypowiedziału Niemcom wojnę w dniu 3 wrezśnia 1939, ale nie podjęły żadnych konkretnych działań militarnych wobec Niemów.  Oficjalny powodem agresji stalinowskiej Rosji na Polskę, była konieczność ochrony mniejszości ukraińskiej i białoruskiej przed agresywnymi działaniami polskiego państwa wobec tych mniejszości. Polska zaatakowana, przez dwóch odwiecznych wrogów, broniła się miesiąc czasu. Francja, kraj wielokrotnie silniejszy militarnie i gospodarczo od Polski, korzystający z pomocy Wielkiej Brytanii, zaatakowany przez faszystowskie Niemcy, niecały rok później, bronił się również jeden miesiąc, ponieważ Francuzom nie chciało się umierać w obronie swojej ojczyzny.